Energia i siła, to dokładnie charakteryzuje dzisiaj podejście do treningu Karate-dō. Gdyby jednak ktoś miał wątpliwości, to zawsze zapraszamy by nas odwiedził, podczas naszych codziennych treningów. Chociaż trudno jednak nazwać treningami, raczej jest to forma warsztatu, gdzie staramy się opanować swój materiał. Jedni mają pady, inni techniki ręczne czy nożne, a inni po prostu muszą porozmawiać o Karate.

To bardzo przyjemne, kiedy zauważamy, że już niektóre osoby po prostu przywykły do tego czasu, spędzonego w gronie pasjonatów. Sama przyjemność. I oczywiście narzekanie sensei, który cały czas podpowiada, że wszystko można zrobić dokładnie tak, jak nam ciało i umysł pozwala.

Na koniec nie może zabraknąć kata. Tę część realizujemy wszyscy. Razem staramy się nagiąć nasze ciało i umysł do posłuszeństwa. Bo tylko wtedy, kiedy mamy kontrolę tego co robimy w danej chwili (niektórzy mówią sekundzie), można osiągnąć zakładany cel.

A już się szykują kolejne egzaminy… na 8 kyū, 7 kyū, 6 kyū, 5 kyū i 4 kyū… i chyba to będzie ten najważniejszy egzamin w te wakacje.



ANKIETA DLA CIEBIE!

Który z punktów Programu ideowego Karate-dō Tsunami jest najtrudniejszym do zrealizowania?