I jeszcze raz kata. Krok po kroku. Od tych najprostszych, po te coraz bardziej wymagające. Dobrze, że jest ktoś, kto może wyjaśnić znaczenie wszystkich ruchów, zaprezentować przykładową interpretację. To znacznie ułatwia zadanie poznania kata.

Jednak nic nie jest łatwe. W dōjō jest ktoś, kto prowadzi i wszystkie ruchy układają się tak, jak potrzeba. Nieco inaczej jest już w domu, kiedy trzeba sobie przypomnieć kata, by po prostu nie zapomnieć podstawowego, poznanego przed chwilą materiału.

Wszystkiego można się nauczyć

Ile razy przy tym można się pomylić? Dopiero w domu wychodzi, co tak naprawdę nauczyliśmy się podczas zajęć. Czy zapamiętaliśmy, czy tylko odtwarzaliśmy to, co prowadzący robił. To sztuka, aktywnie brać udział w zajęciach. Aktywnie, czyli skupić się na tematach i czasie, który mamy w dōjō.

Kata, esencja i przekaz historii

Ale o tym, także w oddzielnym wpisie… nieco później.