Poranny rozruch… tuż po pobudce, która od pierwszego pełnego dnia była zawsze (no może prawie) o 6.00 rano. Kilka minut na ogarnięcie swoich potrzeb i już cała grupa była obecna na ćwiczeniach. Rozruch poranny trafiał zawsze na super pogodę, zatem mieliśmy dużo szczęścia, że można było jego część zrealizować na boisku lub po prostu w lesie.

Nie mniej, zaraz po nim sensei Mirosław Pawliński 2 dan wprowadził temat porannego treningu… samoobrona. Te 60 minut, mijało każdego dnia błyskawicznie i widać było, że tego typu zajęcia powinny być realizowane częściej.

Poranne rozbieganie w parach

Najciekawsze było wtedy, kiedy najmłodsi poczuli „siłę techniki” i nagle okazywało się, że to czego się uczą naprawdę działa!

Zgrupowanie  zostało przygotowane przez Związek Sportowy Polska Federacja Karate-dō Tsunami®, a zrealizowane dzięki współpracy i współfinansowaniu przez Urząd Dzielnicy Włochy m. st. Warszawy.