Niespodzianka w Płońsku. Nikt nie brał pod uwagę tego, że grupa z warszawskiego klubu może pojawić się 18 marca 2010 r. na treningu w Płońsku. Przy okazji ćwiczenie, złożenie gratulacji i wręczenie dyplomów i chyba to, co najważniejsze…

Wszyscy mogli się przekonać, że trening Karate to przyjaźnie na lata. Długie lata. Po za tym, warto od czasu do czasu pozytywnie zaskoczyć i pojawić się bez zapowiedzi.

Jak powiedział gakusei Robert Kwiecień (prezes płońskiego klubu) niespodzianka udała się wyśmienicie, a dodatkowo nadmienił, że zawsze ćwiczący z Warszawy są mile widziani w Płońsku. Potem lekko się poprawił i dodał, że wszystkich zaprasza :–)).

To ogromna przyjemność trenować w takiej wspaniałej grupie! Dla Was wszystkich ogromne brawa i podziękowanie za Wasz entuzjazm.