Pierwszy trening, oczywiście z zachowaniem wszelkich wymogów związanych z pandemią. Zachowane odległości, trening bardziej w formie warsztatowej dokładnie tak, jak zajęcia prowadzone w okresie lata. Tak rozpoczęliśmy rok szkoleniowy w Uczniowskim Klubie Sportowym Karate-dō w Warszawie.

Praktycznie unikanie w treningu elementów, które wymagają bezpośredniego ćwiczenia z partnerem. Co zresztą nie oznacza, że elementy np. kumite  nie można ćwiczyć indywidualnie.

Dobrze, że weszliśmy już na zajęcia – mówi sensei Mirosław Pawliński – i pomimo pandemii, staramy się dalej skutecznie chronić zdrowie. Oczywiście, mamy dostęp
do wszelkich środków odkażających więc korzystamy z nich na bieżąco.

Wracając do treningu, to przekonaliśmy się, jak bardzo warsztaty letnie przydały się praktycznie wszystkim uczestniczącym. Nie mniej od pierwszych zajęć realizujemy materiał, który jest niezwykle ambitny i na koniec przyszłego sierpnia (być może) spowoduje pojawienie się nawet kilku osób posiadających stopnie oznaczone obi (jap. pas) koloru brązowego. Dawno takiej sytuacji w warszawskim klubie nie było…



ANKIETA DLA CIEBIE!

Co Ciebie motywuje do treningu Karate?