Rozwój… Sen. Oczywiście nie chodzi o sen w odniesieniu do snu (wypoczynku). Sen to określenie rozwiązań istniejących w obszarze kumite (jap. walka, spotkanie rąk). W Karate-dō Tsunami® przyjmuje się dwa podstawowe obszary związane z walką.

Jest nim Go-no sen (jap. 後 の 先) oraz Sen-no sen (jap. 先 の 先). Pierwsze dotyczy podstaw, które ćwiczący poznaje już na początku studiowania Karate-dō. Zwróćmy uwagę, że ideą Karate-dō jest sentencja Gichin Funakoshi, która brzmi dokładnie: Karate ni sente nashi (jap. Karate nie uderza pierwsze, Karate nie jest sztuką agresji).

Go-no sen jest formą przejęcia inicjatywy w walce. Natomiast Sen-no sen jest zachowaniem inicjatywy w walce. Zgodnie z programem rozwiązania Sen-no sen studenci poznają bardziej szczegółowo dopiero od poziomu stopnia 3 kyū.

Nieustanne doskonalenie się

Kiedy jednak przyjrzymy się dokładniej i rozważymy bardzo dokładnie wszystkie za i przeciw, grup rozwiązań jest więcej. Pozostałe jednak pojawiają się na poziomie stopni  dan. Jest to spowodowane trudnością ich opanowania, gdzie jednak bezwzględnie od ćwiczącego wymaga się opanowania zasad przede wszystkim Go-no sen na najwyższym z poziomów (dla danej osoby).

Pozostałe dwa rozwiązania to:

  • Sen sen-no sen (jap. 先 先 の 先): atakuj natychmiast, gdy już wiesz, że twój napastnik zamierza przeprowadzić atak.
  • De-ai (jap. 出 会 い): nie czekaj, dopóki napastnik nie planuje przeprowadzić ataku… zaatakuj natychmiast, gdy zdasz sobie sprawę z tego zamiaru.

Generalnie zawsze chodzi o to, by uzyskać przewagę nad przeciwnikiem. Kontrolowanie walki jest umiejętnością. Przy czym „kontrola” nie jest tutaj idealną nazwą, bowiem nie da się zrobić sztywnych założeń. One są tylko dobre w sytuacji poznania materiału, jego zakresu i możliwości. Walka to czas i przestrzeń oraz przeciwnik lub wielu przeciwników. Kontrola jest umiejętnością… dostosowania się do otoczenia… ale o tym już innym razem.

Poniżej prezentujemy jedno z rozwiązań grupy Go-no sen o nazwie soto-nagashi-uke.

Trenując Karate-dō warto wiedzieć więcej. Edukacja jest tutaj podstawą. Nie tak dawno jeden z ćwiczących zapytał, dlaczego dopiero od 3 kyū poznajemy inne rozwiązania, lub nawet bardziej na nich się skupiamy. Odpowiedź w dużym skrócie… nie zadowoliła go. A brzmiała ona mniej więcej tak. Najpierw poznaj siebie, później zapanuj nad emocjami, następnie dbaj o poprawne nawyki – naucz się ich, poznaj co to jest strategia strachu i opanowania. Dopiero wtedy… możemy zrobić kolejny krok.

Jak ważny jest to temat a jednocześnie bardzo skomplikowany, można dowiedzieć się podczas naszych zajęć, na które zawsze serdecznie zapraszamy.

Więcej na ten temat w opracowaniu, które przygotowuje Związek Sportowy Polska Federacja Karate-dō Tsunami® pod ogólnym tytułem „Powrót do tradycji”.



ANKIETA DLA CIEBIE!

Co Ciebie motywuje do treningu Karate?