Urodziny Janka

Jan Leszczyński

Urodziny Janka… to powód do tego, by bardzo krótko podsumować kilkanaście minionych lat. Janek Leszczyński Pojawił się na pierwszym treningu ze swoimi rodzicami, kiedy miał niecałe 6 lat. W naszym archiwum klubowym posiadamy praktycznie zdjęcia z minionych 11 lat treningu i jeżeli ktoś ma pytania, czy warto było, można je dokładnie przejrzeć.

11 lat to szmat czasu. To też znaczy, że Janek jest z nami w dōjō 2/3 swojego życia. Niektórym nawet przez myśl nie przeszło, że tyle lat można trenować. Ludzie przychodzą i odchodzą z dōjō. Każdy ma swoje powody, by próbować, ale tak naprawdę tylko niewiele osób pozostaje.

Czas na prowadzenie części zajęć. Wspaniałe doświadczenie

Janek jest dzisiaj w II klasie liceum. Ma taką możliwość… bo sam to przeżył, aby spojrzeć na minione lata z perspektywy tego, w czym Karate było dla niego pomocne? Być może to pytanie jest dość lakoniczne, ale pamiętajmy – to jest  11 lat treningu w jednym klubie, w tej samej grupie, u tego samego sensei.

Pamiętam pierwsze treningi z Jankiem. Pamiętam minę rodziców, kiedy odbierali go po zajęciach – mówi sensei Mirosław Pawliński. – Wiem, jak bardzo przeżywali jego pierwszy wyjazd na letnie zgrupowanie.

Janek Leszczyński jest dzisiaj przykładem nie tylko dla najmłodszych, ale także dla tych starszych, dorosłych osób, które czasami nie dostrzegają faktów. A te są bezapelacyjne.

Wszystkiego najlepszego Janku na kolejne lata!



ANKIETA DLA CIEBIE!

Co Ciebie motywuje do treningu Karate?