Założenia

Założenia Karate-dō Tsunami® kształtowały się przez kilka lat, przechodząc wielokrotnie swoją metamorfozę. Jednak przez cały czas skupiały się na pojęciu „doskonalenia się” przez ćwiczącego. Stąd pojawiło się wiele pytań.

  • Jaki jest główny cel?
  • Z jakich narzędzi będziemy korzystać?
  • Czemu nauka Karate-dō Tsunami® ma służyć?
  • Którą ze szkół (styli) należy wybrać by osiągnąć, jak najlepszy wynik?
  • Kto będzie tym najważniejszym, nauczycielem?
  • Jaki przyjąć system organizacji, by zapobiec negatywnym skutkom?

Pytań oczywiście było znacznie więcej, ale te były w swojej istocie najważniejsze. Odpowiedzi miały skierować cały proces szkoleniowy w kierunku prawdziwego, a nie iluzorycznego doskonalenia się. Jak sobie z tym poradzono?

Skoro głównym celem jest „doskonalenie się”, to praktycznie zostało wybrać jedynie dwa podstawowe tematy. Połączyć umysł i ciało, by stały się jednym. Dla wielu jest to zaskoczenie, ale wielokrotnie podczas zajęć prezentujemy przykłady braku kontroli umysłu nad ciałem. Można to jedynie osiągnąć po przez ogromną pracę nad sobą. Pozostały do wyboru narzędzia…

Wybór padł na Karate i Zen. Nie było to przypadkowe, bo pierwowzorem stała się postać, na którą praktycznie prawie wszyscy się powołują. Osoba, która połączyła trening sztuk walki i medytację w jeden spójny system, w którym oba tematy zostały potraktowane jednakowo, poświęcając czas ćwiczących idealnie po połowie na każdy z nich. Oczywiście, nie było wtedy Karate, jakie znamy… ale dzisiaj nie chodzi o to.

Tą postacią był mnich Bodhidharma (jap. Daruma), który około roku 520 osiedlił się w znanym klasztorze Shaolin. Zdefiniowane przez niego założenia nie przetrwały długo ale progres, jaki osiągnęli mnisi z tego klasztoru w obszarze sztuk walki i Zen, jest przekazywany do dzisiaj w postaci historii,  legend, a nawet filmów.

Zatem Karate, jako sztuka walki i  Zen, jako medytacja “doskonaląca” nasz umysł.

Odpowiedź na kolejne pytanie stała się najprostsza. Trening ma  służyć zachowaniu zdrowia i życia, bo to są najważniejsze wartości, jakie posiadamy.

Dużym wyzwaniem było ułożenie programu szkoleniowego. Przyjąć którekolwiek rozwiązanie ze znanych szkół (styli) Karate? To od razu byłoby ograniczenie, a tego właśnie trzeba było uniknąć. Zatem? Zostało przyjęte rozwiązanie, które totalnie odmieniło spojrzenie na wymagania techniczne. Na stopnie najniższe wybrano techniki, które występują najczęściej w rozpatrywanych szkołach Karate. Są zatem najbardziej skuteczne. Im dalej, techniki pojawiają się w odwrotnej zależności. Tym samym ich skuteczność jest już bardzo zależna od indywidualnych możliwości ćwiczącego. Nie mniej, nie można było z nich zrezygnować. I jeszcze jedno…

Strona techniczna z uniwersalnym podejściem do wykonania ruchu, gdzie podstawą jest biomechanika konkretnej osoby. Jej możliwości i ograniczenia. To dopiero wyzwanie!

Kto nauczycielem? Praktycznie każda osoba, która rozpoczynała trening w tamtych latach, potrafiła już od najniższego stopnia wytłumaczyć komuś technikę, zasady jej wykonania a nawet poprowadzić zajęcia… niesamowite. Tylko wymiana doświadczeń pomiędzy osobami ćwiczącymi i klubami przynosiło spodziewane rezultaty w postaci rozwoju praktycznie każdego z ćwiczących.

To również stało się podstawą do przyjęcia jeszcze jednego rozwiązania. Demokracji. Jej odbiciem jest między innymi przeprowadzenie egzaminów na stopnie, pojedynczo, werdyktem większości głosów, z dokładnym omówieniem wszelkich uchybień. Także w kwestii podejmowania wszelkich decyzji w klubach. Tak…

Takie rozwiązanie udało nam się utrzymać do dzisiaj w Związku Sportowym Polska Federacja Karate-dō Tsunami®. To program ideowy, który warto poznać!

 

Współpraca

Nota prawna

Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej zarejestrował nazwę Karate-dō Tsunami®,
jako nazwę własną Związku Sportowego Polska Federacja Karate-dō Tsunami®.