Zmiana miejsca ćwiczenia. Strefa komfortu

Nie ma to jak stan określany nazwą „strefa komfortu”. Wszystko jest poukładane, powtarzalne, właściwie nie potrzeba większego wysiłku, bo wiadomo, że wszystko jest pod kontrolą. Tylko czyją?

Strefa komfortu powoduje, że nie posiadamy motywacji do jeszcze większego wysiłku. Ograniczamy nasze działania do pewnych obszarów, które dobrze znamy. To powszechne. Nie tylko dla ćwiczących, ale także dla prowadzących zajęcia. Nadmierna opiekuńczość powodowana bardzo różnymi powodami, raczej nie pomaga ćwiczącym rozwijać się, ale nawet w jakiś sposób ogranicza ich działanie, pasję, chęci itd.

Pamiętam, kiedy w Sochocinie odwiedziły nas mamy dzieci i młodzieży. I w ramach tego, by zobaczyć, jak wyglądają zajęcia, w jakich warunkach ćwiczymy, wybraliśmy się na pieszą wycieczkę … do lasu, na polanę gdzie ćwiczyliśmy codziennie (boso), do hali sportowej (boso) i po ścieżce, której podłożem był żwirek – mówi sensei Mirosław Pawliński. – Jakież było ich zaskoczenie, kiedy same mogły się przekonać o zaletach takich zajęć (boso).

Nawet trening zazen jest w nowych warunkach wyzwaniem

Wystarczy z sali gimnastycznej przejść na korytarz szkolny, by już zmienić warunki ćwiczenia. Inne środowisko, dobiegające dźwięki, światło, inna przestrzeń otaczająca, to właśnie powoduje, że omijamy strefę komfortu, wprowadzając czasami zupełnie nowe dane. Więcej na ten temat już podczas zajęć, na które zapraszamy do Łomży, Płońska i Warszawy.


Prenumeruj e-Newsletter Karate News
Zgoda na przetwarzanie danych: Niniejszym wyrażam zgodę na umieszczenie moich danych osobowych w bazie ZS PFKT (wydawca czasopisma SHODAN oraz serwisu www.edukacjawkarate.pl, www.karatedotsunami.pl) zgodnie z wytycznymi RODO zawartymi w Polityce prywatności opublikowanymi na łamach www.edukacjawkarate.pl. ZS PFKT informuje o możliwości wglądu i poprawiania zgromadzonych danych.

Blog

- Reklama -- Reklama -

Więcej podobnych